czwartek, 8 września 2016

Włosy - problem wielu nastolatek..!

Witam, witam, witam!
Dzisiaj, na sam początek, przychodzę do Was z pytaniem "Co zrobić kiedy Twoje włosy są po umyciu za bardzo puszyste?" Zapewne wiele osób musi uporać się z tym pytaniem.
Czasem zdarza się tak, że myjąc włosy na wieczór, wstając rano, mamy jedną, wielką szopę na głowie. Dlatego żadna z nas nie chce wychodzić z tego powodu z domu.. Nie dziwię się Wam! Sama nie raz bałam się wyjść na ulicę z takimi włosami.. 
Dlatego postanowiłam, że dzisiaj odpowiemy sobie na pytanie, które napisałam na początku posta. 

Na początek musimy sami się zastanowić, jakiego szamponu używamy. Mój wygląda tak: 

Jest to niebieski szampon do włosów "Gliss Kur". Jego zadaniem jest to, aby włosy były świetliste  długotrwałe, olśniewające oraz z połyskiem! Płyn posiada także głęboką regenerację. Ogólnie to akurat ten "Gliss" powinny używać osóby, które mają matowe oraz bez połyskowe włosy, lecz ja się do tych zasad nie stosuję..
Drugim moim ulubionym szamponem jest "Gliss Kur" czerwony. Jego zadaniem jest zamykanie i wzmacnianie struktury włosa aby zapewnić ochronę koloru do - niby - 12 tygodni. Energia koloru, efekt przeciwdziałający blaknięciu oraz jakiś filtr UV.. - te wszystkie rzeczy posaida nasz "Gliss"! Powinny go stosować osoby z włosami farbowanymi oraz pasemkami. Pomimo tego, że nie mam farbowanych włosów to i tak go używam. Myślę, że nie ma to żadnej różnicy.. Czerwony prezentuje się tak!
 Ja osobiście polecam akurat te dwa szampony. Uważam, że są najlepsze! Włosy myję nimi co dwa, trzy dni. Szampony tego rodzaju możemy znaleźć w rossmanie, drogeriach kosmetycznych oraz zwykłych supermarketach takich jak Real, Biedronka, Auchan itd. 

Teraz zajmijmy się tym jak powinno się myć włosy.
1. Na początek nakładamy niewielką ilość szamponu na włosy i rozesmarowywujemy na czubku głowy.
2. Ptem przechodzimy do okolic uszu, następnie zabieramy się za nawilżanie płynem końcówek.
3. Lekko spłukujemy włosy, a następnie powtarzamy czynności zalecane w 1 i 2 punkcie, lecz tym razem bierzemy trochę więcej szamponu. i dokładniej spłukujemy włosy.
Pewnie uważacie, że czynności czy też inna kolejność nie mają znaczenia, ale uwierzcie, że się mylicie.. Moja ciocia jest fryzjerką no i chyba wie najlepiej. A przecież co szkodzi spróbować!

Kiedy jednak rano wstaniemy, na naszej głowie pojawia się jeden, wielki bałagan. Do wyjścia z domu mamy maksymalnie 10 minut ... - co zrobić?!
Kiedy zwykłe przeczesanie włosów nie wystarczy, polecam użycie niewielkiej ilości odżywki. Jednak kiedy ta rzecz także nam nie pomoże radzę użyć prostownicy - ona powinna rozwiązać sprawę. Na sam koniec polecam jeszcze raz użycie mniejszej ilości odżywki, a następnie lekkie podsuszenie włosów i jeszcze raz ich wyczesanie.
Wielu osobom z pewnością ten sposób pomógł. :)

Okej.. Chyba doszliśmy już do końca posta! 
Na sam koniec mogę Wam powiedzieć, że jeżeli macie jeszcze jakieś pytanie albo uwagi to śmiało piszcie w komentarzach! Nie gryziemy! :D

Dobranoc!
Wika.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz