wtorek, 20 września 2016

Wicher.

Hej!
Dziś przychodzę do Was z recenzją filmu.
Wicher? Zapewne film o jakimś wiaterku X'dd.
Nie. Film zaczyna się, sytuacją końca roku szkolnego. Dziewczyna, główna bohaterka, nie zdaje do następnej klasy.  Wtem, jej przyjaciółka podpala świadectwo i od tak wyrzuca je przez okno. Nieszczęśliwym trafem zapalone świadectwo trafia na tylne siedzenie auta wychowawcy, które od razu się zapala.
Dość niefartowny początek, prawda? Gdyby tego było mało, uratowany nauczyciel trafia do domu Miki (główna bohaterka),.gdzie zastaje jej rodziców. Ze świadectwa został niewielki kawałek z jej imieniem i nazwiskiem.. Po całej tej sytuacji, Mika dostała zakaz na wyjazd na obóz, na który miala jechać ze swoją przyjaciółką. W zamian jedzie na wakacje do babci.
Teraz już w skrócie, ponza nauką i pracą dziewczynę zainteresował koń. Wicher. Nikomu nie zaufał tak mocno jak jej.
Dlaczego?  To już zobaczcie sami.
Link ->https://youtu.be/o2THnzYWAeU
Film wciąga, bynajmniej mnie.
Chętnych zapraszam do oglądania!
O ile dobrze wiem, z tego filmu są dwie części.
A i ten.. Przepraszam za brak postów z mojej strony.  Chyba cała redakcja bloga zachorowała na brak weny..
No cóż, przepraszamy.
To tyle, Cześka xx

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz